18-letni  Kenichi Phillips został zastrzelony w biały dzień, gdy siedział w samochodzie na jednej z ulic Birmingham. Nie wiadomo jeszcze, czy nastolatek był powiązany z działalnością gangów na tym terenie, czy może stał się przypadkową ofiarą.

18-latek to już czwarta ofiara, którą zabito z broni palnej na terenie Birmingham w przeciągu ostatnich 6 miesięcy. Już od pewnego czasu w Birmingham notuje się wzmożoną aktywność przestępców wyposażonych w broń palną. Zwłoki Phillipsa zostały znalezione na St Marks Crescent w Ladywood. Aresztowano już jedną osobę podejrzaną o zabicie nastolatka. Jak poinformowała policja, w momencie zabójstwa 18-latka w okolicy przebywało sporo osób, z którymi obecnie wciąż toczone są rozmowy.

Lokalna policja informowała o zwiększonej liczbie przestępstw popełnianych z bronią palną już na początku tego roku. Od stycznia zatrzymano 80 osób w związku z takimi przestępstwami oraz  zarekwirowano 38 sztuk broni palnej.

Inne artykuły