26-letnia kobieta padła ofiarą skandalicznego zachowania brytyjskich funkcjonariuszy policji. Kobieta została siłą rozebrana, przeszukana, a następnie pozostawiona przez funkcjonariuszy nago w monitorowanej celi jednego z londyńskich posterunków. Za tą skandaliczną sytuację kobieta otrzymała wysokie odszkodowanie w kwocie 37 tysięcy funtów.

Sytuacja miała miejsce w marcu 2011 roku. Kobieta została znaleziona na chodniku przed Supper Club w Notting Hill. Policjanci stwierdzili, że kobieta jest bardzo pijana. Miała być również „oszołomiona, w bardzo złym stanie i bełkotać”. Świadkowie w sprawie zeznali, że usłyszeli pomiędzy policjantami wymianę zdań, w której jeden stwierdził, że rozbiorą kobietę, na co pozostali trzej przytaknęli. Do upokorzenia kobiety doszło na posterunku w Chelsea.
Policjanci popełnili ogromny błąd. Stwierdzili, że kobieta była pijana, lecz okazało się, że kobieta została odurzona narkotykami wbrew jej woli. Kobieta w sądzie zeznała, że wypiła tego wieczoru dwa drinki, jeden przy barze, a drugi ze znajomymi przy stole. Dalszej części wieczoru pamięta jak przez mgłę. Zmartwieni znajomi zadzwonili po funkcjonariuszy, aby jej pomogli, zaś ci uznali ją za pijaną i nie udzielili żadnej pomocy. Dopiero później w nocy policjanci zawieźli poszkodowaną do szpitala, gdzie przyznali, że popełnili ogromny błąd. Jak można się spodziewać incydent wywołał ogromne zamieszanie. Kobieta wywalczyła odszkodowanie w wysokości 37 tys. funtów jako „zadośćuczynienie za poniesione straty moralne”.

Inne artykuły