Jak podaje BBC, ponad 70 londyńskich strażaków walczyło przez 7 godzin z płomieniami w północnej części Londynu. Jak na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru.

Jednostki z Tottenham, Edmonton, Walthamstow, Stoke Newington, Enfield oraz Holloway zostały wezwane w sobotę 2 kwietnia około godziny 18:00 do potężnego pożaru piekarni w Tottenham. Strażacy wyprowadzili z płonącego budynku 4 osoby. Nieruchomość zawaliła się.

-„Ciężko pracowaliśmy, by ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiednie budynki, głównie znajdujące się w pobliżu fabryki. Na miejscu znajdowało się także paliwo, dlatego obawialiśmy się wybuchu” - wyjaśnił jeden ze strażaków Ian Frame.

Pożar udało się opanować dopiero około 1:00 nad ranem, jednak całkowite gaszenie zgliszczy zajęło strażakom jeszcze kilka godzin.

Inne artykuły