Sytuacja w Calais staje się coraz bardziej nie do zniesienia. Kierowcy różnych narodowości mają bardzo poważny problem, aby dostać się do Wielkiej Brytanii bez „dodatkowego bagażu”, w postaci imigrantów. Niemal każdego dnia dochodzi na tym terenie do licznych bójek i przepychanek – nie tylko słownych. Władze Calais kolejny raz proszą o pomoc wojsko.
Lokalne władze nie są w stanie poradzić sobie z tak dużą ilością imigrantów. Akty wandalizmu i napaści są tam na porządku dziennym. Nielegalni imigranci mają to coraz bardziej wymyślne sposoby na zatrzymanie ciężarówek – nie tylko atakują kierowców i wybijają szyby w aucie, ale również blokują drogi np. za pomocą pni drzew.
Imigranci nie boją się nikogo i niczego. W sieci krąży wiele filmów, jak uchodźcy atakują kolejne samochody oraz samych kierowców. Rzecznik miejscowej policji podał do wiadomości publicznej, iż każdej nocy dochodzi w Calais do kilkudziesięciu przypadków napaści. Wielu funkcjonariuszy przestało interweniować w kwestiach „drobnego” wandalizmu, bojąc się o własne życie.
Władze Calais kolejny już raz zwróciły się do rządu z prośbą o przysłanie odpowiednich jednostek wojskowych. Niestety – bez skutku.

Inne artykuły