W sobotę rano (15 października) spłonął sklep należący do naszego rodaka. Policja, która niemal natychmiast dotarła na miejsce wykluczyła jakiekolwiek ofiary. Śledztwo jest w toku. Na razie nie wiadomo „kto” i „za co”. Jako, że przyczyna pożaru nie jest znana, nie można jeszcze mówić o podpaleniu.
Do zdarzenia doszło dokładnie około godziny 3: 00 nad ranem na Remembrance Road w Coventry. W akcji gaszenia ognia uczestniczyły aż cztery wozy strażackie, platforma hydrauliczna oraz 15 strażaków. Dopiero koło godziny 6: 00 udało się zapanować nad sytuacją i ugasić płomienie. Sklep spłonął doszczętnie – zostały po nim jedynie zgliszcza.
Policja kryminalna, która dotarła na miejsce potwierdziła, iż incydent ten traktowany jest jak podpalenie. Właścicielem sklepu jest 39-letni Polak, który przyjechał do Wielkiej Brytanii kilkanaście lat temu. Mężczyzna sprzedawał głównie polskie produkty. Polak jest dobrej myśli. Ma nadzieje, że nie było to podpalenie. Do tej pory żył z wszystkimi w zgodzie. Nowy sklep prawdopodobnie powstanie w ciągu sześciu kolejnych miesięcy.
Policja prosi świadków zdarzenia o zgłoszenie się na najbliższy komisariat.

Inne artykuły