Nawet do 25 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mężczyznom zatrzymanym przez brodnickich policjantów. Obaj podejrzani są o usiłowanie zabójstwa i rozboju z nożem.

Jednego dnia zaatakowali oni przypadkowe małżeństwo i siedzącą nad Drwęcą grupę nieznajomych. Obaj już usłyszeli zarzuty. We wtorek (1.01.19) około 17.00 do brodnickiej komendy wszedł zakrwawiony mężczyzna. Jeden z dyżurnych, który pełnił w tym czasie służbę wybiegł do rannego, natomiast drugi wezwał pogotowie. Policjanci, udzielając pomocy tracącemu przytomność mężczyźnie zdołali uzyskać od niego ważne informacje. Zdążył on powiedzieć, że został raniony nożem w parku przez dwóch nieznajomych. Kiedy poszkodowany został przekazany załodze pogotowia, dyżurni natychmiast w rejon zdarzenia wysłali patrole. Po niespełna kilkunastu minutach policjanci, przy ul. Kościelnej, zauważyli mężczyznę, który na ich widok zaczął uciekać. Funkcjonariusze zatrzymali go po krótkim pościgu. Jak się okazało był to jeden ze sprawców. Drugi zaś został ujęty przez przypadkowe małżeństwo, które również padło ofiarą napastników. Sprawcy, grożąc kobiecie nożem zażądali od niej telefonu komórkowego i pieniędzy. Scenariusz ten powtórzył się przy Bulwarze Mełnickiego. Sprawcy podeszli do siedzącej nad Drwęcą grupy osób i grożąc nożem też zażądali telefonów. Kiedy jeden z mężczyzn - 26-latek - sprzeciwił się sprawcom został zaatakowany i ugodzony kilkakrotnie nożem. To właśnie on zdołał o własnych siłach dojść do komendy, aby powiadomić policjantów. Zatrzymani to 27 i 21-latek. Obaj usłyszeli już zarzuty. Za rozbój z użyciem noża i usiłowanie zabójstwa mogą trafić do więzienia nawet na 25 lat.

Inne artykuły